Co zrobić aby zwiększyć swoje szanse,
oraz to czego nie robić

czyli mity i fakty o projektach europejskich

 

Aby złożyć wniosek należy wypełnić poprawnie bardzo długie i skomplikowane formularze.

Jest to mit, który od niedawna zakorzenił się w świadomości wielu ludzi (uczonych zresztą). Sprawa jest bardziej skomplikowana, formularze i owszem trzeba wypełnić, poprawnie zresztą też, ale najlepiej wtedy kiedy już się opracowało cały plan projektu.

Projekt musi mieć przede wszystkim swoją ideę nastawiona na osiągnięcie konkretnego efektu. Tej idei podporządkowuje się planowanie całego projektu. Przygotowanie projektu można porównać bardziej do przygotowania rzetelnego bussiness planu dużego przedsięwzięcia niż li tylko wpisywania odpowiednich danych w danym polu formularza. I jak business plan ma przekonać inwestora do danego przedsięwzięcia tak wniosek powinien być przekonywujący dla ekspertów. Jeżeli ktoś się zastanawia jak taki wniosek ma wyglądać niech spróbuje wyobrazić sobie recenzenta, który siedzi zamknięty w pokoju z trzema innymi nieszczęśnikami już czwartą godzinę a nie wyjdzie dopóki nie oceni (również na odpowiednich formularzach) jeszcze 20 kilkudziesięciostronicowych projektów. Dodać jeszcze można, że ekspert ma przed sobą tylko i wyłącznie to co napisano w projekcie, nie może sięgnąć do baz danych opracowań itp. a oceniając tzw. wartość naukową projektu ekspert nie wie nawet kto jest autorem danego projektu (zasada anonimowości).

***

Powinno się poszukać odpowiednią ilość partnerów (im więcej tym lepiej) z różnych krajów Europy

Nie można z góry założyć ilu partnerów potrzeba do typowego projektu, ponieważ nie ma typowych projektów. Każdy problem ma swoją specyfikę i swoje wymagania. Po podziale zadań i pracy ekspert od razu się zorientuje czy dany partner jest potrzebny czy tylko włączono go “na dokładkę”. Poza tym doświadczenia pokazują, że im większa ilość partnerów tym większe problemy z koordynacją pracy.

***

W każdym konsorcjum powinien się znaleźć partner z przemysłu, najlepiej małe czy średnie przedsiębiorstwo

 

Odpowiedź siłą rzeczy musi nawiązać do stwierdzenia o specyfice każdego projektu. Prawdą jest, że jednym z kryteriów jest zaangażowanie projektu w wykorzystanie i rozpowszechnianie wyników. Więc jeżeli projekt dotyczy problemu, który może mieć swoje praktyczne zastosowanie w przemyśle, to w konsorcjum powinien być partner przemysłowy.

***

Partnerów można szukać wśród sprawdzonych współpracowników poznanych przy innych okazjach.

Prawda, jest jednak też ALE. Oczywiście poznani skądinąd partnerzy są godni polecenia – znamy ich, wiemy czego się po nich spodziewać. Cóż, skoro zazwyczaj mają podobne kompetencje (np. ta sama lub podobna dziedzina) zaś w projekcie w zasadzie powinni zebrać się specjaliści z rożnych dziedzin i uzupełniać swoje kompetencje

(zasada multidyscyplinarności i komplementarności).

 

***

Szukając partnerów można ewentualnie wysłać ankietę do bazy CORDIS partners, ale nie jest ona skuteczna.

Baza CORDIS partners jest rzeczywiście mało skuteczna dlatego, że nie ma tam zbyt dużo ofert. Nie oceniona jest za to baza CORDIS Projects – zawiera informację o partnerach wszystkich projektów finansowanych przez Komisję. Byli uczestnicy są idealnymi kandydatami do nowych projektów – sukces przecież motywuje do dalszych prób, a przede wszystkim są to partnerzy doświadczeni w pracy projektu oraz “całej tej biurokracji”.

Baza CORDIS Projects jest również nieocenionym źródłem informacji o stanie badań europejskich w danej dziedzinie, który może się przydać i do inspiracji i do sformułowania wniosku.

 

***

Niech każdy partner opracuje swoją “działkę” pozwoli to zaoszczędzić czasu i pieniędzy (podróże).

Chyba lepszą ideą zaoszczędzenia czasu i pieniędzy jest pomysł przygotowania zarysu projektu przez koordynatora. Zarys taki, wystarczy 1- 2 strony, powinien określać:

a każdy z partnerów będzie materiał wyjściowy, do którego będzie mógł wprowadzić potrzebne szczegóły czy zmiany.